Cześć tu Stasiek i bardzo proszę o pomoc!
Urodziłem się jako skrajny wcześniak w 24. tygodniu ciąży, ważąc jedynie 475 gramów.
Od pierwszej sekundy życia moja codzienność to dramatyczna walka o przetrwanie, która zaczęła się od trwającej dwa i pół miesiąca intubacji. W drugiej dobie życia pojawiły się objawy perforacji jelita. Lekarze nie byli w stanie zlokalizować miejsca pęknięcia, dlatego założono mi jedynie dren i w wielkim strachu czekano na to, czy mój malutki organizm sobie poradzi.
Na mojej drodze szybko pojawiały się kolejne przeszkody: wylew dokomorowy I stopnia, groźne zapalenie ośrodkowego układu nerwowego, operacja przepukliny pachwinowej, retinopatia czy nadciśnienie płucne. Przez skrajne wcześniactwo moja odporność jest drastycznie obniżona, co sprawiło, że wirusy i bakterie atakowały mnie z każdej strony.
Z powodu problemów neurologicznych i dysfagii nie potrafię ssać ani połykać, dlatego żywiony jestem przez PEGa bezpośrednio do żołądka. Ogromne trudności z oddychaniem doprowadziły również do konieczności założenia mi rurki tracheostomijnej.
Wymagam całodobowego wsparcia oddechowego. Noce spędzam podłączony do respiratora, natomiast w dzień oddycham z pomocą tlenu, a moje drogi oddechowe muszą być bardzo często oczyszczane za pomocą ssaka.
Po przebytych niedotlenieniach rezonans wykazał atrofię korowo-podkorową mózgowia. Codzienność utrudniają mi dodatkowo oczopląs oraz drżenia rączek, przez co wymagam stałej, intensywnej stymulacji.
Gdy po prawie 11 miesiącach spędzonych w szpitalu wszyscy myśleli, że sytuacja jest już stabilna, przyszedł kolejny cios – podstępna retinopatia wcześniaków. Mimo czterech zabiegów podania leku Lucentis choroba wróciła, doprowadzając do zmian, które uniosły siatkówkę w lewym oczku. Po konsultacjach w trzech największych szpitalach w Polsce nikt nie podjął się operacji. W lewym oku będę widział jedynie znikomo lub całkowicie stracę w nim wzrok. Jakby tego było mało, pierwsze badania słuchu ABR wykazały głęboki niedosłuch. Diagnostyka jest w toku – jeśli te złe wieści się potwierdzą, konieczne będzie szybkie założenie aparatów słuchowych lub operacja wszczepienia implantów.
Jestem niezwykle dzielnym chłopcem, który wbrew diagnozom nie poddaje się i walczy każdego dnia.
Subkonto powstało po to, by sfinansować moje wieloprofilowe leczenie, rehabilitację oraz specjalistyczny sprzęt ratujący życie.
Każda wpłata i każde udostępnienie to dla mnie szansa na lepsze jutro i możliwość poznawania świata, mimo ogromnych barier.
Z całego serca dziękuję wraz z rodzicami za każdą formę wsparcia.
Numer 75142
Treść JESTEM 6534
Koszt 6,15PLN brutto (w tym VAT)
Dla przelewów krajowych:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
ul. Kowalska 89 m.1
43-300 Bielsko-Biała
Bank Millennium S.A.
85 1160 2202 0000 0001 9214 1142
Dla przelewów zagranicznych:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 85 1160 2202 0000 0001 9214 1142
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Dla przelewów w EUR:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 34 1160 2202 0000 0005 0784 0588
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Kraj banku odbiorcy: Poland
Dla przelewów w USD:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 96 1160 2202 0000 0005 0784 1218
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Kraj banku odbiorcy: Poland
W rozliczeniu PIT wpisz numer KRS Fundacji „Serca dla Maluszka”: 0000387207,
z dopiskiem w rubryce cel szczegółowy „6534 Stanisław Plata”.
Numer 75142
Treść JESTEM 6534
Koszt 6,15PLN brutto (w tym VAT)