Cześć, jestem Oktawian!
Moja historia miała wyglądać całkiem spokojnie i zwyczajnie. Ciąża książkowa, wszystkie wyniki prawidłowe, nawet kilka dni przed porodem lekarz oglądał mnie w brzuszku mamy i wszystko wyglądało super ! Ja wyglądałem super!
Aż do porodu.
Moje życie zaczęło się od ciężkiej walki o przetrwanie, ponieważ urodziłem się z ciężką zamartwicą płodu i otrzymałem tylko 1 punkt w skali Apgar. Ten jedyny punkt otrzymałem, bo moje serduszko jeszcze biło... walczyłem od samego początku!
Po porodzie zostałem przewieziony do szpitala Jana Pawła II w Sosnowcu i tam moja walka o sprawność i życie dopiero się rozpoczęła.
Przez pierwsze 72 godziny życia byłem poddany hipotermii, mającej na celu zminimalizowanie neurologicznych skutków, które pojawiły się w trakcie porodu. Niestety, mimo starań, nie wszystko udało się zwalczyć.
Mam zdiagnozowane dziecięce porażenie mózgowe i padaczkę, opóźnienie psychoruchowe, mam też niewielkie problemy z mową i całą koordynacją, co znaczącą utrudnia mi moje dziecięce życie.
Po wyjściu ze szpitala zaczął się dla mnie nowy etap: codzienna rehabilitacja, a także logopedia oraz zajęcia integracji sensorycznej (SI). Jestem pod stałą opieką lekarza rehabilitacji, neurologii, ortopedii oraz psychologa.
Od 2 lat ludzie dobrej woli przekazują na mnie swoje 1.5% podatku. Dzięki czemu mogłem pojechać na turnus rehabilitacyjny, uczestniczyć w hipnoterapii i terapii rączki.
Aby mój stan wciąż się poprawiał, potrzebuje większej ilości turnusów i terapii.
Moje ręce nie pozwalają mi na zwykłe, codziennie czynności. Mam problem np. z utrzymaniem bidonu do picia, nie potrafię samodzielnie zjeść całego posiłku, nie mam siły, by dłużej utrzymać zabawkę w dłoni, a w przypadku upadku nie potrafię się zaasekurować. Co jest dla mnie groźne, ze względu na padaczkę. Każdy wstrząs może wyrządzić spustoszenie w mojej głowie.
Co 3 miesiące mam zakładane gipsy, na obie nogi jednocześnie, pomagają mi one zachować prawidłową postawę, korygują moją wadę postawy — prostują mnie.
Teraz mam niespełna 5 lat, a kolorowanie obrazka jest dla mnie męczące. Nie potrafię samodzielnie wejść po schodach, a korzystając z toalety, musi mnie ktoś asekurować.
Moje ograniczenia fizyczne powodują, że jestem zależny od innych osób.
Zaczynam zauważać, że odstaję od rówieśników. Brakuje mi siły i sprawności.
Nie wszyscy mnie rozumieją, moja mowa jest niewyraźna, więc nie każdy chce się, że mną bawić.
Najważniejsze dla mnie jest, aby udało się zebrać pieniążki na:
- turnus rehabilitacyjny,
- terapię rączki,
- logopedię,
- hipoterapię.
Dziękujemy z całego serca za każdą formę wsparcia. Każdy gest ma dla nas ogromne znaczenie.
Z wdzięcznością,
Oktawian z Rodzicami
Numer 75142
Treść JESTEM 4714
Koszt 6,15PLN brutto (w tym VAT)
Dla przelewów krajowych:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
ul. Kowalska 89 m.1
43-300 Bielsko-Biała
Bank Millennium S.A.
85 1160 2202 0000 0001 9214 1142
Dla przelewów zagranicznych:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 85 1160 2202 0000 0001 9214 1142
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Dla przelewów w EUR:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 34 1160 2202 0000 0005 0784 0588
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Kraj banku odbiorcy: Poland
Dla przelewów w USD:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 96 1160 2202 0000 0005 0784 1218
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Kraj banku odbiorcy: Poland
W rozliczeniu PIT wpisz numer KRS Fundacji „Serca dla Maluszka”: 0000387207,
z dopiskiem w rubryce cel szczegółowy „4714 Oktawian Kołodziej”.
Numer 75142
Treść JESTEM 4714
Koszt 6,15PLN brutto (w tym VAT)