Nikodem ma 10 lat. Od samego początku mierzyliśmy się z różnymi trudnościami. Jeszcze w brzuchu owinął się pępowiną, przez co poród musiał odbyć się przez cesarskie cięcie w trybie pilnym.
Później Nikoś rozwijał się z lekkim opóźnieniem względem rówieśników, jednak lekarze twierdzili, że mieści się w normie — na jej pograniczu, ale wciąż w normie. W wieku 3 lat nie potrafił mówić, miał trudności z nawiązywaniem kontaktu, szybko się denerwował i wpadał w złość. Gdy miał 4 lata, wstępnie zdiagnozowano u niego afazję z zaburzeniami sprawności ruchowej.
Trafił do dobrych specjalistów — neurologopedy i rehabilitanta. Dzięki ich pomocy zaczął mówić, jednak do dziś wypowiada głównie pojedyncze słowa i nie rozwija zdań. W szkole pani pedagog specjalna zauważyła u niego cechy autystyczne. Znów zaczęły się wizyty u lekarzy, badania i testy, aż w końcu usłyszeliśmy diagnozę: spektrum autyzmu.
Niestety wszystko trwało bardzo długo. Aktualnie syn nie tylko mało mówi i nie nawiązuje kontaktu, ale coraz bardziej pogłębiają się także trudności w jego zachowaniu. Pojawia się agresja, złość, bicie, wyzywanie. Na lekcjach zdarza mu się rzucać zeszytami, książkami, a nawet ławką. Ucieka również na ulicę, ponieważ nie dostrzega realnego zagrożenia.
Nikodem nie potrafi samodzielnie zadbać o higienę, a o jedzeniu trzeba mu przypominać. Dopiero teraz udało nam się załatwić dla niego klasę specjalną — wcześniej nie było miejsc. Wizyty u psychiatry odbywają się prywatnie, a terminy są bardzo odległe.
Każdego dnia walczę o choć chwilę normalności dla mojego synka. Chcemy rozpocząć terapię ze zwierzętami oraz zajęcia w wodzie, ponieważ tylko one dają mu moment spokoju i wyciszenia. Chcielibyśmy także zapisać go na treningi boksu, aby mógł bezpiecznie rozładować napięcie.
Niestety wszystko wiąże się z dużymi kosztami. Ja nie pracuję, ponieważ jestem stale przy synku oraz jego siostrze, która również jest w trakcie diagnozy. Mąż natomiast coraz bardziej podupada na zdrowiu, pracując na trzech etatach, by utrzymać naszą rodzinę.
Dlatego z całego serca proszę o pomoc, aby Nikoś mógł zacząć żyć lepiej.
Pozdrawiam serdecznie,
Renata, mama Nikosia
Numer 75142
Treść JESTEM 6998
Koszt 6,15PLN brutto (w tym VAT)
Dla przelewów krajowych:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
ul. Kowalska 89 m.1
43-300 Bielsko-Biała
Bank Millennium S.A.
85 1160 2202 0000 0001 9214 1142
Dla przelewów zagranicznych:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 85 1160 2202 0000 0001 9214 1142
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Dla przelewów w EUR:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 34 1160 2202 0000 0005 0784 0588
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Kraj banku odbiorcy: Poland
Dla przelewów w USD:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 96 1160 2202 0000 0005 0784 1218
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Kraj banku odbiorcy: Poland
W rozliczeniu PIT wpisz numer KRS Fundacji „Serca dla Maluszka”: 0000387207,
z dopiskiem w rubryce cel szczegółowy „6998 Nikodem Sieczkarek”.
Numer 75142
Treść JESTEM 6998
Koszt 6,15PLN brutto (w tym VAT)