Nie często ludzie dowiadują się, że będą mieli trojaczki, ale my po wielu latach starań – mieliśmy to szczęście! Było to dla nas ogromne zaskoczenie, ale czuliśmy, że sobie poradzimy. Z niecierpliwością czekaliśmy, aż nasi trzej muszkieterowie pojawią się na świecie. Nie sądziliśmy jednak, że wydarzy się to tak szybko! Za szybko…
W 26. tygodniu ciąży pojawiły się pewne komplikacje z przepływani, dlatego konieczne było pilne cesarskie cięcie ratujące życie naszych dzieci. Chłopcy byli skrajnymi wcześniakami – urodzili się tacy malutcy. Lekarze niezwłocznie rozpoczęli walkę o ich życie. Zostali szybko podłączeni do wielkich maszyn, które kontrolowały ich wszystkie funkcje.
Po pierwszej dobie odszedł nasz najstarszy synek. To był pierwszy z najsilniejszych ciosów, które musieliśmy przyjąć. W trzeciej najmłodszy – Wojtuś, doznał wylewów III i IV stopnia. Lekarze wprost mówili, że jemu też się nie uda. Jednak on z wszystkich sił walczył, tak samo, jak drugi syn, który miał poważne problemy z jelitami.
Codziennie przychodziliśmy na OIOM i mierzyliśmy się z trudnymi słowami specjalistów. Mówili, że stan jest krytyczny, później ciężki, ale stabilny. Nikt nie wierzył, że chłopcy wygrają walkę o życie. Po 3 tygodniach od wylewów okazało się, że Wojtuś ma wodogłowie pokrwotoczne. Zostało ono zoperowane podczas 3 poważnych operacji. Na początku miał zrobiony drenaż, następnie zbiornik Rickhama. Musiał mieć wiele razy nakłuwaną główkę w celu zbierania płynu mózgowo-rdzeniowego.
Po 70 dniach walki i przeżytej poważnej operacji jelit zmarł nasz drugi synek. To był kolejny okrutny cios, nasze serca krwawiły, a przy życiu trzymała nas jedynie myśl, że Wojtuś nadal walczy! To był trudny czas, syn miał bezdechy, przeszedł operację założenia zastawki, wykryli u niego też wcześniaczą retinopatię. Baliśmy się, że nie da rady tak jak jego bracia…
Jednak nasz dzielny wojownik zadziwił wszystkich i wygrał to, co najcenniejsze! Przez swoje dotychczasowe życie Wojtuś spędził w szpitalu aż 6 miesięcy, żył w 3 szpitalach, na 8 różnych oddziałach. Za nim aż 6 operacji, ale to niestety nie koniec, bo walka o dalszą sprawność i lepsze życie naszego synka nadal trwa.
Czeka nas ogrom wydatków związanych z dalszym leczeniem naszego dziecka. Rehabilitacje, kontrole u wszystkich lekarzy, zakup specjalistycznego wózka inwalidzkiego spacerowego oraz specjalnego siedziska... To wszystko kosztuje majątek! Wojtuś jeszcze nie siedzi ani nie potrafi utrzymać główki – specjalistyczny sprzęt pozwoli, by jego kręgosłup był zdrowy.
Do tego bardzo potrzebne są turnusy rehabilitacyjne, które wzmocnią naszego wojownika i dadzą szansę na jeszcze lepszy rozwój. Niestety są one niezwykle drogie, tydzień kosztuje 6000 zł! Zależy nam również na leczeniu syna komórkami macierzystymi w Bangkoku oraz rehabilitacji podczas trwania terapii. Tamtejsi specjaliści mają największe doświadczenie w tego typu leczeniu. To ogromna szansa na rozwój syna i milowe postępy w jego codziennej rehabilitacji. Podanie komórek macierzystych pomoże w odbudowie układu nerwowego i może być to ogromna szansa na rozwój. Mózg dziecka jest najbardziej plastyczny do 3 roku życia, dlatego goni nas czas!
Naszym największym marzeniem jest, aby Wojtuś mógł kiedyś chodzić, mówić i widzieć. Aby jednak tak się stało, syn potrzebuje intensywnej rehabilitacji i wsparcia wielu specjalistów. Przeszedł już tak wiele, dlatego wierzymy, że i tym razem się uda. Jednak bez Waszej pomocy to będzie niemożliwe... Z całego serca prosimy o pomoc! Każda złotówka ma ogromne znaczenie!
Rodzice Wojtusia
Numer 75142
Treść JESTEM 4204
Koszt 6,15PLN brutto (w tym VAT)
Dla przelewów krajowych:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
ul. Kowalska 89 m.1
43-300 Bielsko-Biała
Bank Millennium S.A.
85 1160 2202 0000 0001 9214 1142
Dla przelewów zagranicznych:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 85 1160 2202 0000 0001 9214 1142
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Dla przelewów w EUR:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 34 1160 2202 0000 0005 0784 0588
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Kraj banku odbiorcy: Poland
Dla przelewów w USD:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 96 1160 2202 0000 0005 0784 1218
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Kraj banku odbiorcy: Poland
W rozliczeniu PIT wpisz numer KRS Fundacji „Serca dla Maluszka”: 0000387207,
z dopiskiem w rubryce cel szczegółowy „4204 Wojciech Cichoń”.
Numer 75142
Treść JESTEM 4204
Koszt 6,15PLN brutto (w tym VAT)