Mikołajek jest już po jednej z najbardziej skomplikowanych operacji na świecie!
Wszystko przebiegło pomyślnie i jesteśmy ogromnie szczęśliwi oraz wdzięczni!
Z całego serca dziękujemy wszystkim Darczyńcom. Bez Państwa wsparcia byłoby nam o wiele trudniej przejść przez ten niezwykle wymagający czas. Dzięki Wam Mikołajek otrzymał szansę na leczenie i lepszą przyszłość.
Dziękujemy wszystkim za wsparcie.
Mikołaj Wiśniewski
Ranki po operacji powoli się goją, a Mikołajek w końcu może spędzać czas ze swoim rodzeństwem po tak długiej i trudnej walce. To dla nas najpiękniejszy widok. Za kilka miesięcy czeka nas jeszcze dłuższy pobyt w szpitalu, ale dziś cieszymy się z każdego małego kroku naprzód i z nadzieją patrzymy w przyszłość.
Kochani, niestety jest bardzo źle. Kilka dni temu musieliśmy pilnie wrócić do Katowic. Z rany po operacji zaczęła wydostawać się ciecz, której nie dało się zatamować. Bez chwili wahania wsiedliśmy w samochód i po blisko 7 godzinach bardzo trudnej drogi dotarliśmy do szpitala.
To była prawdziwa męka – ciecz cały czas się sączyła, a opatrunki i gaziki trzeba było wymieniać bardzo często. Na szczęście udało nam się bezpiecznie dojechać. W szpitalu od razu założono specjalistyczny opatrunek, a Mikołajek przeszedł zabieg interwencyjny. Założono dren do śródpiersia, który ma odprowadzać zbierający się płyn.
W domu zostawiliśmy dwoje dzieci… To dla nas bardzo trudne i bolesne decyzje. Cieszyliśmy się zaledwie kilka dni, że wszystko zaczyna się układać, a teraz znów przyszło nam mierzyć się z ogromnym strachem i niepewnością. Nie wiemy, jak długo zostaniemy w szpitalu.
Kochani, synek jest już po kolejnej operacji. Był to jak do tej pory najtrudniejszy i najbardziej skomplikowany zabieg – lekarze mówią, że jeden z najcięższych, jakie można sobie wyobrazić…
W praktyce było to aż pięć operacji przeprowadzonych jednocześnie, trwających ponad 12 godzin. W ich trakcie konieczne było czasowe zatrzymanie pracy serca na kilka godzin, a także przeprowadzenie m.in. rekonstrukcji żył i tętnic, pnia płucnego, zespolenia Glenna oraz przebudowy serca.
Mikołaj Wiśniewski
Na szczęście wszystko się udało. Teraz nasze maleństwo potrzebuje czasu i długiej rekonwalescencji. Po blisko dwóch latach walki w końcu pojawiło się dla nas słońce i nadzieja…
Bo kiedy patrzymy na naszego synka, wiemy jedno – nadzieja naprawdę potrafi wygrać z największym strachem, a miłość daje siłę tam, gdzie wydaje się, że już jej nie ma. Prosimy, bądźcie z nami dalej w tej walce!
Jako rodzice przeżywamy koszmar, który trudno sobie wyobrazić. Nasz 8-miesięczny maluszek przeszedł szóstą operację, która miała na celu zabezpieczenie prawej tętnicy płucnej. W przeciwnym razie jego płuco zalewałoby się krwią, a dalsze, kluczowe leczenie nie byłoby możliwe. Po 4 dniach synek wrócił z OIOM-u na oddział kardiochirurgii. Mieliśmy nadzieję, że choć na chwilę odzyskamy spokój. Niestety, wydarzyło się coś STRASZNEGO! Podczas zmiany opatrunku pielęgniarka zauważyła, że rana po operacji zaczęła puchnąć, przybierając przerażająco siny kolor. Z rany zaczął wyciekać płyn. To, co miało być chwilą ulgi, przerodziło się w nową falę strachu! Mikołaj był na skraju życia i śmierci. Lekarze podjęli natychmiastową decyzję o ponownej operacji. Siódmy raz złamali jego mostek… Stan Mikołaja był tak krytyczny, że lekarze nie mogli nawet zaszyć rany. Synek leżał z otwartą klatką piersiową, odsłonięty i bezbronny… Mikołaj nie przestaje płakać. Nie śpi. Jego małe ciało jest już na skraju wytrzymałości, a przecież to nie koniec walki. Choć sami ze zmęczenia ledwo stoimy na nogach, nie poddajemy się w walce o nasze dziecko! Nie sposób wyrazić, co wtedy czuliśmy… Mikołaj Wiśniewski przez 6 miesięcy musiał przyjmować pokarm dojelitowo. Był zbyt słaby, by jeść i rozwijać się jak rówieśnicy. Niestety, znów czeka go wszczepienie sondy PEG. Po ostatnim cewnikowaniu synek nie chce jeść ani pić. Jego sine paluszki zaciskają się na naszych dłoniach. Patrzymy na Mikołaja ze łzami w oczach. Właśnie dowiedzieliśmy się, że nie ma dla niego szans na leczenie dwukomorowe… Po długich konsultacjach zespół specjalistów zdecydował się na próbę leczenia synka w Polsce.
Linki do wywiadu
https://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,32973792,20-specjalistow-przez-kilkanascie-lat-walczylo-o-zycie-malego.html?_gl=1*tn12j5*_gcl_au*MTY4ODQ5MTU0NC4xNzg3MDYwMzQzLi0uLS4xNzg3MDYwMzQ0LjgwNTIzNzQ0OS4xNzg3MDYwMzQ0LjE3ODcwNjAzNjE.*_ga*MTAyMDg5NzQ4Ny4xNjgxNzE5MzE4*_ga_6R71ZMJ3KN*czE3ODcwNjAzNDQkbzUkZzEkdDE3ODcwNjAzNjIkajQyJGwwJGgw#s=S.index-K.C-B.1-L.2.duzy
https://www.facebook.com/reel/972498385839567/?referral_source=external_link&surface_type=tab&in_reels_tab_context=TRUE
https://www.wkatowicach.eu/informacje/w-katowicach/Kosmiczny-zabieg-w-GCZD-Maly-Mikolaj-zawdziecza-zycie-najbardziej-skomplikowanej-przebudowie-serca-w-historii-szpitala-Zdjecia/idn:12854
https://kartuzy.info/artykul/jedna-z-najrzadszych-n1845098
Numer 75142
Treść JESTEM 4982
Koszt 6,15PLN brutto (w tym VAT)
Dla przelewów krajowych:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
ul. Kowalska 89 m.1
43-300 Bielsko-Biała
Bank Millennium S.A.
85 1160 2202 0000 0001 9214 1142
Dla przelewów zagranicznych:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 85 1160 2202 0000 0001 9214 1142
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Dla przelewów w EUR:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 34 1160 2202 0000 0005 0784 0588
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Kraj banku odbiorcy: Poland
Dla przelewów w USD:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 96 1160 2202 0000 0005 0784 1218
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Kraj banku odbiorcy: Poland
W rozliczeniu PIT wpisz numer KRS Fundacji „Serca dla Maluszka”: 0000387207,
z dopiskiem w rubryce cel szczegółowy „4982 Mikołaj Wiśniewski”.
Numer 75142
Treść JESTEM 4982
Koszt 6,15PLN brutto (w tym VAT)