Witajcie, jestem Marcelinka, ale w domku mówią na mnie Misia, Marcelka albo Marcysia. Choruje na Zespół Di George’a, który spowodował, że moje serduszko było inne niż wszystkie zdrowe serduszka, ponieważ urodziłam się ze wspólnym pniem tętniczym.
Rodzice dowiedzieli się, że będę wyjątkowa, jeszcze gdy byłam w brzuszku. W dniu moich narodzin, jak tylko przytuliłam się do mamy, lekarze zabrali mnie na Oddział Intensywnej Opieki Noworodka do ciepłego pudełeczka - mama mówiła na to inkubator - gdzie spędziłam 3 tygodnie czekając na operację. Ze względu, że urodziłam się malutka, lekarze nie mogli w całości naprawić mojego serduszka od razu. W czerwcu 2024 r. w wieku 3 tygodni przeszłam swoją pierwszą operację, podczas której doktor rozdzielił moją tętnicę płucną od aorty i przyczepił do odpowiednich komór. Po pobycie najpierw na OIONie, następnie na Oddziale Pooperacyjnym trafiłam na Oddział Kardiochirurgii, gdzie wreszcie mogłam być z mamusią, a 2 tygodnie później rodzice zabrali mnie do domku. W październiku miałam zabieg cewnikowania serca z angioplastyką (tzw. balonikowaniem), ponieważ moja tętnica się zwęziła. W lutym miałam infekcję, moje serduszko się pogorszyło i trafiłam do szpitala w Lublinie. Niestety było coraz trudniej i w ciężkim stanie zostałam przetransportowana do swojego szpitala w Warszawie (gdzie miałam pierwszą operację). Tam początkiem marca podjęto decyzję o nagłej operacji, która uratowała moje życie. Po ponad miesiącu mogłam w końcu wrócić do domku i swoich zabawek.
Obecnie biorę leki na serduszko, które mają pomóc mu lepiej funkcjonować. Choć wiem, że jeszcze nie jedna operacja i zabieg przede mną.
Mama i tata bardzo się starają, żebym mogła być jak inne dzieci. Jeżdżą ze mną do różnych lekarzy oprócz kardiologa np. neurologa, immunologa, endokrynologa i na rehabilitację, więc mimo, że jestem taka mała, to już mi dają tyle zajęć.
Może chcielibyście pomóc mi i rodzicom, żebym mogła jeździć na te zajęcia, które zapewniają mi mama i tata, żebym mogła się rozwijać oraz dalej cieszyć swym uśmiechem i gaworzeniem. Wystarczy przekazać na mój cel 1,5% podatku. Tak, to takie proste.
Z góry bardzo dziękuję i całuję mocno.
Marcelinka
Numer 75142
Treść JESTEM 5016
Koszt 6,15PLN brutto (w tym VAT)
Dla przelewów krajowych:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
ul. Kowalska 89 m.1
43-300 Bielsko-Biała
Bank Millennium S.A.
85 1160 2202 0000 0001 9214 1142
Dla przelewów zagranicznych:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 85 1160 2202 0000 0001 9214 1142
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Dla przelewów w EUR:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 34 1160 2202 0000 0005 0784 0588
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Kraj banku odbiorcy: Poland
Dla przelewów w USD:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 96 1160 2202 0000 0005 0784 1218
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Kraj banku odbiorcy: Poland
W rozliczeniu PIT wpisz numer KRS Fundacji „Serca dla Maluszka”: 0000387207,
z dopiskiem w rubryce cel szczegółowy „5016 Marcelina Sokołowska”.
Numer 75142
Treść JESTEM 5016
Koszt 6,15PLN brutto (w tym VAT)