Jestem Emilka i od początku moja droga na ten świat była bardzo wyboista. Ja tego na szczęście nie pamiętam, ale podobno już w 17. tygodniu ciąży zaczęły się kłopoty. Mój pęcherz przestał się opróżniać i z czasem zaczął przypominać ogromny balon. Doszło do wstecznego odpływu moczu z pęcherza do moczowodów i dalej do nerek. W 20. tygodniu mojego płodowego życia przeszłam pierwszą operację, której celem było opróżnienie pęcherza.
Niestety do tego czasu doszło już do nieodwracalnych zmian w nerkach. Mama odchodziła od zmysłów, moje nerki traciły wydolność. Ja coraz mniej w brzuszku siusiałam, produkując coraz mniej wód płodowych, co doprowadziło do zagrażającego ciąży małowodzia.
W 32. tygodniu ciąży lekarze zaczęli zastanawiać się nad wywołaniem porodu, ale mama uparła się, że mnie donosi, a ja dzielnie ją w tym wspierałam produkując choć odrobinkę moczu. Finalnie udało nam się dotrwać do 38. tygodnia, kiedy to wreszcie poznałam moich rodziców.
Niestety w trzeciej dobie życia sytuacja zaczęła bardzo się komplikować, parametry zatrucia organizmu szybowały w górę, a ja narobiłam rabanu na całą Warszawę jadąc karetką na sygnale do Centrum Zdrowia Dziecka. W szóstej dobie znalazłam się w stanie zagrożenia życia i dzień później przeszłam skomplikowaną operację wszczepienia cewnika Tenckhoffa do dializ otrzewnowych. W trzecim miesiącu przeszłam kolejną operację wyłonienia wezikostomii - to taka dziurka w brzuszku wychodząca prosto z pęcherza, która umożliwia swobodny odpływ moczu. Odbarczenie pęcherza oddaliło widmo dializ otrzewnowych, ale niestety nie uratowało moich nereczek. Przeszłam codzienne 10-godzinne dializy. Aktualnie jestem po przeszczepieniu nerki.
Niestety, poza niewydolnymi nerkami i niesprawnym pęcherzem mam jeszcze problem z układem pokarmowym. Od lutego 2021 byłam karmiona przez nosek – sondą nosowo-żołądkową. Od maja 2024 jestem karmiona pegiem – czyli rurką bezpośrednio do brzuszka. Mimo intensywnej rehabilitacji i terapii logopedycznej nie nauczyłam się jeszcze samodzielnie jeść.
Moja mama wierzy, że energia podąża za myślą, dlatego przede wszystkim bardzo Cię proszę o ciepłe myśli o moim zdrowiu. Kiedy lekarze stają się bezradni, być może to właśnie Twoja myśl, dobra energia czy modlitwa dadzą mi siłę. Już nie raz, kiedy lekarze pisali najczarniejsze scenariusze, pokazywałam, jak silna jest moja wola życia i jak dzielną jestem dziewczynką. Jeśli dodatkowo zechcesz wesprzeć mnie przekazując 1,5% podatku lub darowiznę, będę bardzo wdzięczna.
Numer 75142
Treść JESTEM 898
Koszt 6,15PLN brutto (w tym VAT)
Dla przelewów krajowych:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
ul. Kowalska 89 m.1
43-300 Bielsko-Biała
Bank Millennium S.A.
85 1160 2202 0000 0001 9214 1142
Dla przelewów zagranicznych:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 85 1160 2202 0000 0001 9214 1142
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Dla przelewów w EUR:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 34 1160 2202 0000 0005 0784 0588
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Kraj banku odbiorcy: Poland
Dla przelewów w USD:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 96 1160 2202 0000 0005 0784 1218
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Kraj banku odbiorcy: Poland
W rozliczeniu PIT wpisz numer KRS Fundacji „Serca dla Maluszka”: 0000387207,
z dopiskiem w rubryce cel szczegółowy „898 Emilia Migalska”.
Numer 75142
Treść JESTEM 898
Koszt 6,15PLN brutto (w tym VAT)