💔 Całkowity rozszczep wargi i podniebienia, serduszko pełne wad i gasnący słuch… Jagna pilnie potrzebuje pomocy!
Nasza córeczka Jagna przyszła na świat znacznie za wcześnie, przynosząc ze sobą ogromną miłość, ale też paraliżujący strach. Urodziła się jako wcześniak z hipotrofią oraz ciężką hipoglikemią. Pierwsze, najtrudniejsze dni swojego życia spędziła samotnie w inkubatorze, a ja – jako mama – nie mogłam jej po porodzie nawet tak naprawdę zobaczyć i przytulić… Od pierwszego oddechu jej życie stało się areną dramatycznej walki o zdrowie.
Głównym przeciwnikiem, z którym mierzymy się każdego dnia, jest całkowity jednostronny rozszczep wargi, podniebienia miękkiego i twardego oraz wyrostka zębodołowego.
Nasza walka zaczęła się natychmiast. Odkąd tylko wyszłyśmy ze szpitala po porodzie, pędziliśmy do Krakowa, aby założyć Jagnie specjalną płytkę podniebienną. Nie służyła ona tylko po to, aby lepiej jadła, ale była przygotowaniem do pierwszego etapu operacji. Córeczka nosiła tę płytkę dzielnie, aż do samego zabiegu. To ogromne zaangażowanie pozwoliło jej pójść dalej – mając zaledwie 2,5 miesiąca, Jagienka przeszła skomplikowaną operację wargi, nosa oraz przegród nosowych na drugim końcu Polski. Choć była niesamowicie dzielna, to dopiero koniec pierwszego etapu długiej i wyboistej drogi. Kolejna operacja jest zaplanowana już na luty 2027 roku, a w wieku kilku lat czeka ją kolejny ogromny i bolesny zabieg –przeszczep kości z biodra do wyrostka zębodołowego. Przed naszą córeczką także wieloletnie, skomplikowane leczenie ortodontyczne, niezbędne przy tak głębokim rozszczepie.
Czasu na zebranie środków jest niewiele, a koszty leczenia są ogromne. Życie Jagusi to obecnie nieustanna walka z czasem i odległościami – co tydzień pokonuję z nią około 1000 kilometrów, pędząc od miasta do miasta, aby tylko być na czas u wszystkich specjalistów, na badaniach i codziennych rehabilitacjach.
Gdy z nadzieją próbowaliśmy walczyć o lepsze jutro, kolejne badania przyniosły lawinę diagnoz, na które żaden rodzic nie jest w stanie się przygotować. Okazało się, że malutkie serduszko Jagny jest obciążone wadami, takimi jak ubytek przegrody międzyprzedsionkowej (PFO), niedomykalność zastawki trójdzielnej (IT) oraz zastawki tętnicy płucnej (IP), zwężenie gałęzi tętnicy płucnej (IPS) oraz struna rzekoma w lewej komorze (LV). Świadomość, że jej zaledwie kilkumiesięczny organizm musi pracować ponad siły, odbiera nam sen z powiek. Konsekwencją rozszczepu stał się również niedosłuch, spowodowany nieprawidłowo działającą trąbką słuchową. Jakby tego było mało, niedawno w uszkach naszej córeczki zgromadził się dodatkowo płyn, który jeszcze bardziej pogarsza sytuację i utrudnia Jagience kontakt z dźwiękami świata oraz głosami najbliższych. To wciąż nie koniec złych wiadomości. U Jagusi zdiagnozowano również dysplazję bioder, poszerzone komory boczne mózgu oraz wydłużony płat Riedla. Ponadto lekarze mają silne podejrzenie wady genetycznej. Jesteśmy obecnie w trakcie skomplikowanej diagnostyki – Jagienka miała już pobrane bardzo drogie badania, i z lękiem czekamy na wyniki, które mogą zaważyć nad jej dalszym leczeniem. Każdego dnia walczymy też ze wzmożonym napięciem mięśniowym, asymetrią oraz plagiocefalią. Do tego wszystkiego doszedł bolesny refluks i ogromne problemy z karmieniem. Każdy posiłek naszej córeczki to ogromne wyzwanie, ponieważ musimy używać specjalistycznych butelek medycznych oraz drogiego, specjalistycznego mleka, co generuje potężne, codzienne koszty.
Jagna potrzebuje niezwykle kosztownej opieki wielospecjalistycznej – na co dzień jesteśmy pod stałą opieką ortopedy, chirurga, neurologopedy, logopedy, fizjoterapeuty, osteopaty, kardiologa, neurologa, audiologa oraz otolaryngologa, a wkrótce dojdzie do tego również ortodonta. Koszty prywatnych wizyt, przygotowania do najbliższych operacji, przyszłych przeszczepów, drogich badań genetycznych, leków, specjalistycznego żywienia, zaopatrzenia medycznego oraz samych dojazdów na te gigantyczne dystanse rosną w przerażającym tempie. Przerosły już one wszelkie nasze możliwości finansowe.
Jako rodzice zrobimy wszystko, by wyrwać Jagnę z rąk tylu chorób, ale bez Waszych otwartych serc przegramy tę walkę. Prosimy, pomóżcie nam i wesprzyjcie naszą córeczkę. Zbieramy środki na jej dalsze leczenie, prywatne wizyty u specjalistów, drogie badania i stałą, codzienną rehabilitację. Każda wpłata i każde udostępnienie tego apelu to dla niej bezcenny krok bliżej bezpiecznego jutra.
Dziękujemy za każdy odruch serca! ❤️
Rodzice Jagny.
Numer 75142
Treść JESTEM 6988
Koszt 6,15PLN brutto (w tym VAT)
Dla przelewów krajowych:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
ul. Kowalska 89 m.1
43-300 Bielsko-Biała
Bank Millennium S.A.
85 1160 2202 0000 0001 9214 1142
Dla przelewów zagranicznych:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 85 1160 2202 0000 0001 9214 1142
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Dla przelewów w EUR:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 34 1160 2202 0000 0005 0784 0588
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Kraj banku odbiorcy: Poland
Dla przelewów w USD:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 96 1160 2202 0000 0005 0784 1218
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Kraj banku odbiorcy: Poland
W rozliczeniu PIT wpisz numer KRS Fundacji „Serca dla Maluszka”: 0000387207,
z dopiskiem w rubryce cel szczegółowy „6988 Jagna Polikowska”.
Numer 75142
Treść JESTEM 6988
Koszt 6,15PLN brutto (w tym VAT)