Pomiń linki nawigacyjne i przejdź do treści strony
KRS: 0000387207

Łukasz Kwaśny

Wpłać darowiznę

Apel

Robię to po raz pierwszy i nie wiem, od czego zacząć, ale chciałem Was prosić o pomoc dla naszego podopiecznego, Łukaszka.
Jesteśmy jego rodziną zastępczą, opiekujemy się nim od 3 miesiąca życia po odebraniu go ze szpitala.
Maluch mimo wielu problemów, wcześniactwa, podejrzenia FASD, poważnej alergii na mleko krowie czy atopowego zapalenia skóry, rozwijał nam się dobrze.
Łukaszek dużo przeszedł, ale udało nam się wyeliminować alergię na mleko, zaleczyć atopowe zapalenie i w zasadzie dalszy rozwój był poprawny.
Łukaszek w pierwsze urodziny stawiał pierwsze kroki, był szczęśliwym, radosnym skrzatem- jest malutki.
Powoli zaczynał mówić i interesował się wszystkim, był bardzo pogodny, ciekawy świata.
Jako dziecko w pieczy zastępczej doczekał się i został skierowany do adopcji.
Nadszedł czas pożegnania, ale i radości, że będzie miał swój dom. Dom, na który każde dziecko zasługuje.
Cieszyliśmy się, że będzie miał swoich rodziców, zacznie nowe życie.
Łukaszek poznał przyszłych rodziców i po półtora miesiąca zapoznawania się z nimi zamienił dom.
My, byliśmy szczęśliwi (i płakaliśmy) bo wiedzieliśmy, że będzie miał swój szczęśliwy dom.

Niestety stała się rzecz straszna.

Łukasz został nam oddany przez niedoszłych rodziców adopcyjnych po 42 dniach!
Niestety, Łukaszek był w okropnym stanie, zarówno psychicznym, jak i fizycznym.
Nie był w stanie ustać na nóżkach, wywracał się siedząc, o chodzeniu nie było mowy!
Cały się trząsł jakby całe ciało opanowane było przez Parkinsona.
Spadł na wadze, widocznie schudł, płakał, nie spał, budził się z okropnym płaczem-krzykiem, nie można go było uspokoić, nie chciał jeść.
Bał się panicznie, kiedy się od niego odchodziło na metr! Musieliśmy być przy nim non stop, w zasadzie 24 godziny na dobę.
Był jednym wielkim kłębkiem nerwów i przerażenia.
Każda niezbędna wizyta lekarska była dużym wyzwaniem, bo nie sposób było go posadzić w foteliku w samochodzie, bo ON okropnie się tego bał (wcześniej jeździliśmy nad morze, na wycieczki i nie było żadnego problemu), był przerażony, krzyczał i płakał.

Już następnego dnia, kiedy oddano nam Łukaszka, odbyliśmy kilka konsultacji lekarskich w tym specjalistycznych i zostaliśmy niezwłocznie skierowani oraz przyjęci na oddział szpitalny.
Łukasz przeszedł w ciągu kilku tygodni 2 hospitalizacje i wiele wizyt i badań (TK głowy, EEG we śnie) specjalistycznych.
Lekarze przypuszczali (co ma odzwierciedlenie w wypisie szpitalnym), iż cierpi na stres pourazowy!
Tak, PTSD !!! U takiego maluszka. Straszna wiadomość. Łukasz został uznany za osobę niepełnosprawną. Kolejne wizyty w tym neurologiczne potwierdziły przypuszczenia.

Łukaszek do tej pory, choć minęło już prawie pół roku, nie śpi normalnie, budzi się często z płaczem. Badania wykazały (EEG we śnie) brak fazy snu głębokiego, więc niestety nie wypoczywa, nie regeneruje się jak powinien.
Cały czas walczymy o poprawę jego stanu, poświęcamy mu cały nasz czas, uczęszczamy na kolejne wizyty specjalistyczne i na rehabilitacje, których część niestety jest odpłatna, ale i niezbędna dla Łukaszka.
Ale my się nie poddajemy, walczymy i staramy się pomagać mu jak tylko możemy, choć nasze możliwości są ograniczone i właśnie dlatego bardzo prosimy Was o pomoc dla Łukaszka, aby miał szansę na powrót do zdrowia, na zaleczenie PTSD, na to by mógł się normalnie rozwijać i być szczęśliwym dzieckiem.

Wiemy już, że Łukaszek nie ma szans na kolejną próbę adopcji.
To, co przeżył odcisnęło na nim straszne piętno i kolejna próba nie wchodzi w grę.
Łukaszek pozostanie już w pieczy, ale my zrobimy co w naszej mocy, aby mu pomóc.

Prosimy Was, pomóżcie Łukaszkowi odzyskać dzieciństwo i szansę na normalne życie

Łukasz potrzebuję wielospecjalistycznego wsparcia między innymi: neurologa, psychiatry dziecięcego, logopedy, psychologa oraz wszechstronnej rehabilitacji.

Dlatego zwracamy się z prośbą o wsparcie.

Każdy gest ma znaczenie!

Bez waszego wsparcia nie poradzimy sobie

Przekaż darowiznę przelewem

Pamiętaj! Dokonując darowizny możesz odliczyć ją od podatku, wystarczy potwierdzenie przelewu.
W tytule przelewu prosimy wpisać:
6410 Łukasz Kwaśny

Dla przelewów krajowych:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
ul. Kowalska 89 m.1
43-300 Bielsko-Biała
Bank Millennium S.A.
85 1160 2202 0000 0001 9214 1142

Dla przelewów zagranicznych:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 85 1160 2202 0000 0001 9214 1142
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW

Dla przelewów w EUR:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 34 1160 2202 0000 0005 0784 0588
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Kraj banku odbiorcy: Poland

Dla przelewów w USD:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 96 1160 2202 0000 0005 0784 1218
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
Kraj banku odbiorcy: Poland

Przekaż 1,5% podatku

W rozliczeniu PIT wpisz numer KRS Fundacji „Serca dla Maluszka”: 0000387207,
z dopiskiem w rubryce cel szczegółowy „6410 Łukasz Kwaśny”.

Galeria zdjęć

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75142

Treść JESTEM 6410

Koszt 6,15PLN brutto (w tym VAT)